www.wsrkarmelita.fora.pl - witaj! Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości.
Forum www.wsrkarmelita.fora.pl Strona Główna                    FAQ
                Szukaj
             Użytkownicy
          Grupy
       Galerie
    Rejestracja
Zaloguj
czworobok dla ćwiczenia - kl. P
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum www.wsrkarmelita.fora.pl Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Av
Administrator
PostWysłany: Nie 23:49, 25 Paź 2009


Dołączył: 17 Paź 2009

Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Rano jakoś zaspana przyczłapałam się do stajni. Dziś skierowałam się do boksu po lewej stronie, w ktorym stała klacz Hatynka. Nie miejąc siły na nic innego prócz jazdy na czworoboku wyniosłam z siodlarni siodło ujeżdżeniowe, ogłowie klaczy, owijki pod kolor czapraka i szczotki. Po prawie ekspresowym wyczyszczeniu Siwej prawie w takim samym tempie zawinęłam go i osiodłałam. Wyszłam ze stajni, a że świeciło słońce skierowałam się z nią na plac z czworobokiem.

Na miejscu wsiadłam na nią ze schodków i na luźnej wodzy pojechałam sobie na spacer na nasze tereny. Po 15 minutach spacerku wróciłam na plac gdzie planowałam ją rozgrzać. Przed wjazdem zebrałam wodzę i poprosiłam o podstawienie się. Dałam jej łydkę, a ona od razu zareagowała i zakłusowała. Kłusowała całkiem fajnie, sprężyście i energicznie. Zrobiłam kilka rundek, zmieniłam kierunek. A potem wyginałam ją w tym kłusie. Dużo wolt, serpentyn itp. Jeździłam też wokoło czworoboku aby się przyzwyczaiła do niego i w trakcie przejazdów nie odskakiwała od literek. Później kilka dodań i skróceń. Po 10 minutach takiej pracy przeszłam do stępa, poklepałam ją jednak nie oddałam wodzy. Chwila takiego stępa i ponownie zakłusowaliśmy. Teraz różnego rodzaju ćwiczenia: łopatki do wewnątrz, łopatka do zewnątrz, ustępowanie od łydki. Po wykonaniu perfekcyjnie tych ćwiczeń przeszłam do stępa. Teraz wykonałam kilka razy zwrot na zadzie i przodzie w stępie. Nie obyło się bez wygięć na woltach i dodania chodu, a później wypuściłam wodzę aby mogła sobie łeb w dół wyciągnąć.

Po większej chwili stępa ponownie ją zebrałam i kierując ją na koło wokół czworoboku zakłusowałam. Teraz jadąc w pełnym siadzie starannie łydkami pilnowałam aby pchała się zadem. Po wjeździe na czworobok, od razu na linię środkową zatrzymałam ją na literce X. Zerknęłam w dół. Nogi miała proste. Poklepałam ją. Dziś w planach mam przejechanie raz programu P-9. Z miejsca ruszyłam kłusem. Nagrodziłam Hatynkę pochwałą głosową, ponieważ pamiętam jak do mnie przyjechała jak jeszcze musiała wściskać parę kroczków w wolniejszym chodzie. W C pojechałam w lewo i na HSE zrobiłam łopatkę do wewnątrz na lewo. W EX zrobiłam półwoltę o średnicy 10m, a później to samo na XB. W BPF zrobiłam łopatkę do zewnątrz na prawo. Ten element nieco nam nie wyszedł dlatego musiałam po zjechaniu z czworoboku go poprawić. Na RMC pojechałyśmy kłusem zebranym. Dzisiaj o dziwo ładnie jej on wyszedł gdyż to zdecydowana jej słabość. KR zmiana kierunku kłusem pośrednim i RMC kłusem zebranym. W C wykonałyśmy płynne zatrzymanie (idealnie równe nogi!) i po około pięciu sekundach nieruchuchomości udało nam się od razu przejść do kłusa zebranego - aż do H. HP znowu zmiana kierunku również w kłuse pośrednim i PFA znowu kłusem zebranym. Myślę, że akurat ta część z kłusem zebranym i zmianami kierunku z kłusem pośrednim wyszła nam najlepiej pócz zmiany kierunku w galopie. W A przeszłyśmy do stępa i od tej samej literki do literki V jechałyśmy energicznym stępem pośrednim. Nieco się denerwowała i ze dwa razy potrzuciła łbem jednak udało mi się przywołać ją do porządku. VXR zmiana kierunku stępem swobodnym na długiej wodzy. Tutaj ciekawość Hatynki przezwyciężyła i musiała podnieść łeb kiedy tylko trochę poluźniłam wodze. Musiałam doprowadzać ją kilkakrotnie do porządku i w sumie wątpie czy na zawodach dostalibyśmy wiele punktów za ten element. W RM stępem pośrednim i w M zagalopowanie galopem zebranym z lewej nogi. Udało się zagalopować bez wciśnięcia dodatkowych kroczków w stępie. Nagrodziłam za to Hat głosem i dalej skupiłam się na przejeździe pilnując kobyły aby nie przeszła do stępa i aby się także zbytnio przy tym nie rozpędzała. W C wolta w lewo o średnicy 10m. Podczas kończenia wolty nogi Hatynce nieco się poplątały i przez to musiała mimo wolnie przejść do kłusa. Zagalopowałam jeszcze raz i uspokoiłam. Galopem zebranym dojechałyśmy do literki H. W HXK jeden wężyk 10m. Hatynka jest pod względem nie zmieniania nogi w galopie bardzo wyćwiczona. Nogę zmienia tylko wówczas kiedy ją się o to poprosi. A że ja jej o to nie prosiłam to tej nogi nie zmieniła i wężyk nam się udał. W FPBR galopem pośrednim, a w RMC galopem zebranym. Później przejścia z galopu zebranego do galopu pośredniego w F i z galopu pośredniego do galopu zebranego w R. W C pojechałyśmy na linię środkową i jeszcze przed X przeszłam no kłusa, a kiedy znalazłyśmy się już za X zagalopowałam na prawą nogę. W A skręciłyśmy płynnie w prawo i powtóżyłyśmy wszystkie czynności, które wykonywałyśmy kiedy jeszcze galopowałyśmy na lewą rękę. Na koniec kiedy w C przeszłyśmy do kłusa roboczego CHSE kłusem roboczym, a kiedy dotarłyśmy do E skręciłyśmy w lewo, a kiedy znalazłyśmy się przy literce X również skręciłyśmy w lewo. W G udało nam się perfekcyjnie stanąc, z równymi girkami. Po chwilowej nieruchomości wypuściłam wodze z rąk i zaczęłam wyklepywać z całych sił Hatynkę. Bez wątpienia na najbliższych i zarazem jej pierwszych zawodach poradzimy sobie perfekcyjnie.

Po chwili stępowania wokół czworoboku pojechałam z kobyłą na spacer do chłodnego lasku. Po koło 20 minutach stępa kiedy jako tako wyschła wróciłyśmy do stajni. Kiedy weszłyśmy do środka od razu rżeniem przywitał nas Poet, a Bezsen cicho podszedł do drzwi swojego boksu i również zaczął witać koleżankę. Rozsiodłałam klacz i odwinęłam jej nogi. Następnie narzuciłam na nią derkę polarową gdyż wieczorami robi się coraz zimniej, nie chcę aby Siwa się przeziębiła. Ogłowie wymieniłam na kantar i zaprowadziłam Małą na myjkę. Tam bardzo delikatnie schłodziłam jej nogi i wymyłam kopyta. Po wytarciu jej nóg i kopyt do sucha wysmarowałam kopyta olejem słonecznikowym i zaprowadziłam Hati z powrotem do jej boksu aby mogła się napić i odopcząć bo bardzo udanym treningu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Av dnia Śro 16:34, 02 Gru 2009, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum www.wsrkarmelita.fora.pl Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo


Programosy
Regulamin